Budować podłogówkę czy nie? Oto jest pytanie.

11    Budowa domu  admin
Budować podłogówkę czy nie? Oto jest pytanie.
14 Kwi
11:07

Już w momencie projektowania naszego nowego domu powinniśmy zastanowić się nad tym, w jaki sposób go ogrzać. Na początku dwudziestego pierwszego wieku coraz większą popularnością cieszy się w tym kontekście ogrzewanie podłogowe potocznie zwane podłogówką, warto więc zapoznać się zarówno z zaletami, jak i pewnymi niedociągnięciami tego rozwiązania. To, co modne nie zawsze jest skuteczne, może się jednak okazać, że mówimy o rozwiązaniu w naszym przypadku wręcz idealnym.

 

Dlaczego warto budować podłogówkę, czyli najważniejsze zalety podłogówki

Listę zalet ogrzewania podłogowego otwiera oszczędność energii, jaką gwarantuje instalacja wodna. Wynika to przede wszystkim z relatywnie niskiej temperatury wody wykorzystywanej do ogrzewania domu w ten sposób. Wynosi ona około 50, a w przypadku instalacji z grzejnikiem – około 70-90 stopni Celsjusza. Nawet możliwość oszczędzenia znaczących nakładów finansowych nie jest jednak tak kusząca dla wielu inwestorów, jak komfort cieplny, który gwarantuje ogrzewanie podłogowe czyli podłogówka.

Zastosowanie podłogówki  sprawia, że w pomieszczeniu nie ma miejsc przesadnie ciepłych oraz nieogrzanych (dzieje się tak dlatego, że grzejnikiem staje się cała powierzchnia podłogi), a sam rozkład temperatur najlepiej odpowiada potrzebom ludzkiego organizmu.

Mówiąc o zaletach ogrzewania podłogowego nie możemy zapominać również o funkcjonalności podłogówki. Atut ten posiada zarówno ogrzewanie wodne, jak i elektryczne, problemem nie jest więc nie tylko wykorzystanie go jako ogrzewania podstawowego, ale i jako uzupełniającego sposobu na zapewnienie ciepła w budynku. Co wcale nie mniej istotne, ogrzewanie podłogowe nie jest rozwiązaniem, które możemy wykorzystywać jedynie w salonie lub przedpokoju. Sprawdza się znakomicie w każdym pomieszczeniu i to zarówno na piętrze, jak i na parterze.

A teraz dlaczego nie, czyli trochę o wadach podłogówki

Najpoważniejszym problemem, z jakim muszą się liczyć osoby decydujące się na tego rodzaju rozwiązanie jest wysoki poziom komplikacji, z jakimi mamy do czynienia podczas jego instalacji. Często możemy usłyszeć o tym, że zalety ogrzewania podłogowego objawiają się jedynie wówczas, gdy bazuje ono na znakomitym projekcie i dużej fachowości instalatorów, w innym wypadku bowiem jest w stanie generować szereg problemów. Decydując się na podłogówkę warto pamiętać też o ograniczeniach związanych z meblowaniem, w tym zwłaszcza o konieczności rezygnacji z zajmujących dużą powierzchnię mebli bez nóżek.

Wiele osób skarży się także na trudności z regulowaniem panującej w pomieszczeniu temperatury i dostosowywania jej do zmieniających się warunków atmosferycznych.

«
11 Comments

    kapstal

    Czerwiec 13, 2014 at 11:07 pm

    ja jestem zdecydowanie za podłogówką i widzę w niej takie same zalety jak wy

    Magda

    Sierpień 28, 2014 at 11:07 pm

    Wydaje mi się, że głównym czynnikiem, który odrzuca ludzi od ogrzewania podłogowego jest trochę wyższa cena. Szkoda, bo w rzeczywistości poniesione koszty zwracają się maks po dwóch latach w niższych rachunkach, a i wrażenie cieplne jest dużo lepsze.

    Mill

    Październik 15, 2014 at 11:07 pm

    W takim razie podłogówkę zrobić warto ale trzeba do tego zatrudnić wysokiej klasy profesjonalistów 🙂

    Majster

    Październik 17, 2014 at 11:07 pm

    Podłogówka fajna sprawa lecz właśnie trudno jest regulować temperaturą ;/

    Andrzej

    Październik 21, 2014 at 11:07 pm

    Ja przychylam się do argumentami za tym dlaczego lepiej podłogówki nie budować, myślę, że to zbędne, a i utrudnia czasem życie, zwłaszcza jak się coś posypie.

    Sebastian Samek

    Grudzień 5, 2014 at 11:07 pm

    Jakie materiały najlepiej wybrać przy ogrzewaniu podłogowym?

    tynki poznań

    Grudzień 15, 2014 at 11:07 pm

    Już w trzecim domu zamontowalem takie ogrzewanie. Polecam!

    Ewka

    Grudzień 18, 2014 at 11:07 pm

    Aaaa tam od razu ograniczać meble, wystarczy je mądrze rozmieścić lub zainwestować w szafę wnękową i półki wiszą i problem z głowy 🙂 Z doświadczenia dodam, że genialnie sprawdza się przy małym, energicznym dziecku, które nie lubi biegać w bucikach. Mam w salonie i w łazience, po zamontowaniu skończyły się moje problemy z przeziębieniami 😉

    Anna11

    Luty 16, 2015 at 11:07 pm

    Z doświadczenia już wiem 😉 że warto robić podłogówkę na całym parterze w domu jednorodzinnym. Tam najczęściej odczuwać można chłód od podłogi, a przecież większość dnia razem z dziećmi właśnie tu przebywamy. My zamontowaliśmy podłogówkę w korytarzach, łazience, kuchni, ale nie w salonie (tu mamy panele). Teraz troszkę mi tego brakuje… Na piętrze mamy tylko podłogówkę w łazienkach to w zupełności starcza.

    InstalTechnik

    Marzec 4, 2015 at 11:07 pm

    Jak dla mnie, ogrzewanie podłogowe jest obecnie najlepszym rodzajem ogrzewanie. Najbardziej efektywne jest w przypadku połączenia go z pompą ciepła. Taka inwestycja potrafi się nam zwrócić już po kilku latach.

    Krzys v M

    Marzec 11, 2016 at 11:07 pm

    Witam aktualnych i przyszłych forumowiczów.
    Piszę to z pozycji użytkownika ( 4 sezon grzewcze) , a nie instalatora, czy przedstawiciela handlowego.
    Mam nadzieję, że pomoże to przyszłym inwestorom podjąć właściwe decyzje.
    Należy mieć świadomość, że podłogówka ma ograniczoną wydajność emisji ciepła – bez wpadnięcia w dyskomfort zbyt „gorącej” posadzki. Dlatego też już w założeniu budynek powinien być co najmniej (wysoko)energooszczędny.
    Optymalnym (koszty eksploatacji)zasileniem dla podłogówki powinno być niskotemperaturowe źródło ciepła – PC ( u mnie) lub kocioł kondensacyjny. I tu – jak wielokrotnie słyszałem – ludzie popełniają ZASADNICZY BŁĄD stosując mieszane ogrzewanie tj. podłogówkę + kaloryfery. Bo mało kto zastosuje kaloryfery o – nawet – nie – wiem – ilu- m2, tak żeby były w stanie oddać niezbędną ilość ciepła bez podnoszenia temperatury powyżej 35 oC. A jeśli tak się stanie, to cały efekt kondensacji kotła licho weźmie, a w PC efektywność zjedzie na mizerny poziom (przy większych chłodach załączą się dodatkowo grzałki, a to boli…).
    A zatem TYLKO podłogówka. A z czego wylewka ? Płyta powinna możliwie szybko odbierać ciepło. Wtedy Δt na zasilaniu i powrocie jest mała (u mnie 4,5 oC) co poprawia punkt pracy PC lub kotła, gdyż urządzenia te nie muszą nadmiernie podgrzewać wody. (Znowu) u mnie t. zasilania rzadko przekracza 30 oC, a powrotu 26 oC. Znajomi mający PC i wylewkę betonową „osiągają” na zasilaniu przeciętnie 45 oC, a Δt przekracza 15 oC.
    Takie możliwości daje tylko wylewka anhydrytowa. Ma dużo lepszą przewodność cieplną od betonu (w żadnym przypadku z miksokreta bo to jest jak pumeks), dużo dokładniej oblewa rurki i ma grubość nie większą niż 5 cm [nie wspominając o dużo lepszej wytrzymałości ≥ B35 (np. nie ma konieczności zbrojenia lub pogrubiania miejsca pod kominek lub zbiornik CWU) i niskim współczynniku rozszerzalności cieplnej – tylko dylatacje obwodowe przy ścianach, bez konieczności dylatowania samej płyty lub pomiędzy pomieszczeniami (chyba że ktoś ma w domu kilkusetmetrowe pomieszczenia)]. Ponadto pola między rurkami mają wyrównaną temperaturę. Nie wspomnę o nieosiągalnej dla betonu (chyba, że dużym nakładem pracy, a to koszty) gładkości i równości powierzchni. Sam sobie kładłem płytki, na cieniutką warstwą kleju nie musząc martwić się o dołki lub górki.
    Kolejnym plusem anhydrytu jest jego cienka warstwa, dzięki czemu dużo szybciej nadąża za zmianami temperatury zewnętrznej. W pomieszczeniach jest wyrównana temperatura.
    Trzeba niestety pogodzić się z brakiem dywanów i wykładzin (chyba, że malutkie), a polubić płytki kamienne lub ceramiczne (żona nie może się nachwalić, bo dużo łatwiej się jej sprząta, a mamy psa. Tak na marginesie: przy jasnych fugach radzę te epoksydowe. Mniej się brudzą i o wiele łatwiej czyszczą – zawsze jak nowe; raz wylała nam się butelka czerwonego wina – zmyło się bez śladu (!!!) zwykłym mopem). W sypialniach mamy panele na specjalnej piance podkładowej. Może to i dobrze, bo jest tam odrobinę chłodniej. Większość mebli na nóżkach.
    Co jeszcze ? Brak „ozdób” pt. kaloryfery, kurzu na nich i tego, który wzbudzają cyrkulacją gorącego powietrza. Parapety wąskie, a nie wielkie „póły” do ich zakrycia.
    Jedynym problemem do niedawna było regulowanie pracy PC, która miała sterowanie pogodowe. Nijak nie mogłem trafić z krzywą grzewczą. Albo nie chciała „odpalić”, choć robiło się chłodno, albo grzała nieprzytomnie. Do tego dochodziło palenie w kominku, czego PC nie przyjmowała do wiadomości. Co zmiana temperatury na zewnątrz, to przestawianie na PC zadanej temperatury. Na różnych forach wcześniej szukałem informacji o dobieraniu krzywej grzewczej przy sterowaniu pogodowym. Na całe mnóstwo ludzi mało komu się to udawało, a i tak przy dużych zmianach temperatur zewnętrznych musieli robić korekty. Do tego wymyślali nieraz jakieś wydziwnione systemy mieszane pogodowo – pokojowe, całe zespoły termostatów i czego tam jeszcze. Na szczęście na etapie budowy coś mnie tknęło i z pomieszczenia technicznego wyprowadziłem do salonu dodatkowy przewód. Założyłem zwykły termostat naścienny, ustawiłem histerezę na 0,8 oC i problem się rozwiązał, chodzi to jak zegareczek.
    Z tego co zaobserwowałem, to regulacja pogodowa nie ma żadnego sensu dla budynku dobrze zaizolowanego, szczelnego (z rekuperacją) i wylewką anhydrytową. Ani nagłe mrozy nie są w stanie szybko wychłodzić budynku, tak żeby podłoga nie zdążyła się nagrzać, ani też nagłe fale upałów nie wnikają do domu na tyle szybko, żeby anhydryt nie zdążył wystygnąć.
    Co do komplikacji systemu ogrzewania podłogowego ? Myślę, że obecnie jest na tyle dużo ekip, z których można wybrać dobrą, najlepiej z rekomendacji albo z możliwością sprawdzenia wcześniejszych realizacji.
    Ostrzec chcę jeszcze przed fałszywą oszczędnością . Na pewnych rzeczach nie da się zaoszczędzić. Na robociźnie – trafimy na papraka albo dyletanta.
    Na materiałach – też marnie. Jak nie damy 15 -20 cm styropianu na gruncie, będziemy go grzali. Wybierzemy wylewkę betonową (a nie daj boże z miksokreta) będziemy dokładać przez całe lata do ogrzewania bo PC pogorszy się COP, a kocioł może stracić efekt kondensacji. Za rzadko rozłożymy rurki (optymalnie 7,5 cm dla łazienek i 10 cm dla reszty) ? – możemy nie być w stanie ogrzać mieszkania albo trzeba będzie zwiększać temperaturę na zasileniu , a efekt jak wcześniej. Zaoszczędzimy na rozdzielaczach ? Pętle zamiast 60 – 66 m.b. (200 m.b. Pexa : 3 – bezodpadowo) damy 90 lub 100 m.b. ? Zwiększymy opory hydrauliczne układu, większa moc pompy cyrkulacyjnej + zwiększenie Δt na wejściu i powrocie. Skutki – jak wcześniej. Itd.
    Każdemu polecam dokładne odrobienie lekcji, bo błędy i „oszczędności” są przeważnie nieodwracalne, a i skutkują przez cały żywot budynku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *