Naszedł czas na wylanie posadzek

Nareszcie naszedł czas na wylanie posadzek. Same prace trwać będą min. dwa dni, a kolejne dwa tygodnie to na pewno czas na schnięcie. Stawianie ścian było czasem, gdy myśleliśmy już o wylewaniu posadzek w naszym domu i miał to być widoczny znak, że budowa idzie do przodu.

Do tej czynności chcemy przyłożyć się w szczególności, gdyż wiadomo, że jej skutki będą widoczne przez cały okres użytkowania domu. Dlatego już teraz planujemy jak wykonać posadzki, chcąc dopracować je w 100%. Zdecydowaliśmy się na to, by wykonać posadzki w sposób profesjonalny z największą starannością. Wybraliśmy wysokiej jakości cement, który przez dwa tygodnie będzie sobie spokojnie schnął.

Na wcześniej przygotowany chudziak położymy specjalnie przygotowaną folię budowlaną a następnie prawdopodobnie 8 cm styropianu. Dopiero na tak przygotowane podłoże zaczniemy wylewać ostateczną posadzkę, która będzie wykonana w sposób maszynowy. Całość oczywiście zostanie idealnie wypoziomowana i wygładzona. Przy wykonaniu posadzek zdecydowaliśmy się na skorzystanie z usług profesjonalisty, który będzie kontrolował wszystkie wykonywane prace i dbał o ich jakość, tak by przygotowana posadzka rzeczywiście była perfekcyjna. Wiedząc jak ważnym elementem są posadzki nie będziemy spieszyć się z ich wykonaniem i zdecydowaliśmy wykonywać je każdego dnia w innym pomieszczeniu, stopniowo.

« »
4 Comments

    Ntech

    Marzec 30, 2014 at

    Od czego uzależniona jest grubość styropianu?

    Majster

    Październik 20, 2014 at

    Jak do czego uzależniona jest? raczej czemu ma służyć. Różne grubości to różny stopień zatrzymywania ciepła.

    Dar bud

    Grudzień 5, 2014 at

    Czas schnięcia okło 2 tygodni? To fajnie brzmi, ale w praktyce zawsze liczy się tylko czas i termin. Bardzo fajne artykuły 🙂

    Krzys v M

    Marzec 10, 2016 at

    Nie wiem kiedy rozpoczęty został ten wątek, prawdopodobnie w 2014 r.
    Swoją budowę prowadziłem w latach 2011 (stan “O”), reszta w 2012.
    Trudno powiedzieć, czym kierował się autor. Wydaje mi się, że 8 cm styro to w dzisiejszych czasach to absolutnie ZA MAŁO. U siebie dałem 15 cm a dzisiaj nie zastanawiał bym się nad 20. Wystarczy “z grubsza” policzyć straty do gruntu.
    Druga kwestia to materiał na posadzkę. U siebie przewidywałem ogrzewanie podłogowe, więc wybór był oczywisty – anhydryt. Grubość ok. 5 cm. Całość tj. 140 m2 (parter + poddasze użytkowe) miałem wylaną w ok 5-6 godz, z czego ok 4 godz, to przybicie taśm dylatacyjnych (oczywiście nie było potrzeby wykonania dylatacji samej płyty, czy pomiędzy pomieszczeniami) i ustawienie reperów (znaczników poziomu posadzki); samo wylewanie to grubo poniżej 2 godz.
    Płaszczyzna – perfekcyjna; wytrzymałość – ponad 35 B (nawet miejsce pod kominek, zbiornik cwu 300 l. nie wymagały wzmocnienia !) Cena – fakt- ówcześnie ok 30% drożej. Dzisiaj relacja ta jest korzystniejsza.
    Podsumowując: jeśli komuś zależy na jakości posadzki i planuje ogrzewanie podłogowe [anhydryt znacznie lepiej oddaje ciepło (delta na zasilaniu i powrocie, przeciętnie 4,5 oC – jeśli ktoś ma pojęcie o pracy P.C lub kotła kondensacyjnego będzie wiedział o co chodzi) i ma znacznie większą wytrzymałość. Między bajki należy włożyć opowieści, że ta posadzka “boi się wody” – ok. 1/3 wiaderka próbki kontrolnej leżała na zewnątrz przez dwie zimy, a były wówczas spore mrozy. I co ?
    I nic. Najmniejszego śladu erozji. To tyle co do wyboru i jakości wylewek podłogowych.
    Tak na marginesie, aż się boję pomyśleć jakie autor zaplanował izolacje fundamentów, ścian i stropów kosztów ? 5/10/14cm? Współczuję kosztów ogrzewania …
    Krzys v M

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *